Manifest

Bo jeżeli przy sprzyjającym szczęściu potężny i Oświecony naród może się przetworzyć w rzeczpospolitą (która ze swej natury musi się skłaniać do wiecznego pokoju), utworzy w ten sposób centrum federacyjnego zjednoczenia dla innych państw, by mogły się przyłączyć i zgodnie z ideą prawa narodów zapewnić ów stan wolności, a przez więcej niż jedno połączenie tego rodzaju coraz dalej powoli się rozszerzać.
Immanuel Kant

Polska sąsiaduje geograficznie z siedmioma państwami. Jako obywatele Rzeczypospolitej Polskiej posiadamy o nich określone wyobrażenia, poglądy, pewną wiedzę – nierzadko stereotypową, Jako Fundacja pragniemy zmienić tę perspektywę poznawczą w taki sposób, aby spojrzeć na naszych sąsiadów – oczami ich sąsiadów; czyli: jak sąsiedzi, naszych sąsiadów, widzą naszych sąsiadów.

Pragniemy także w miarę postępu działań Fundacji rozszerzać tę postawę badawczą tak, aby spojrzeć na sąsiadów naszych sąsiadów oczami ich sąsiadów. Ostatecznie, po przeprowadzeniu takiej refleksji, chcemy wrócić do naszych sąsiadów już w zmienionej perspektywie, zamykając niejako tę figurę poznawczą czy też koło hermeneutyczne.

Tak postawiony zakres działań wynika z głównego celu statutowego Fundacji, jakim jest równowaga między Państwami mogąca doprowadzić do trwałego pokoju na świecie. Kwestię tę podjął w swych rozważaniach moralno-politycznych Immanuel Kant. Zwieńczeniem jego przemyśleń jest dzieło Do wiecznego pokoju (Zum ewigen Frieden) z 1795r.

W 300. rocznicę urodzin myśliciela z Królewca, inspirowani tym wybitnym dziełem z zakresu prawa międzynarodowego, chcemy zbadać możliwości realizacji postulatów tego wielkiego filozofa, w oparciu o które może się urzeczywistnić idea wiecznego pokoju pomiędzy państwami na arenie międzynarodowej.

Do wiecznego pokoju stanowi niewielkie objętościowo dzieło o ogromnym znaczeniu w wymiarze filozofii moralnej, stanowiącej podstawę prawa międzynarodowego. Poruszane w nim zagadnienia dotyczą kwestii najistotniejszej z punktu widzenia kondycji ludzkiej w ogóle: czy polityka – zarówno w wymiarze wewnętrznym jakiegoś państwa jak i w relacjach między nimi – może opierać się na moralności, czy też, jak wydaje się powszechnie przyjmować, posiada ona wyłącznie makiaweliczny, instrumentalny charakter a wszelkie próby oparcia jej na czymś innym niż kłamstwo, manipulacja, siła – spotykać się muszą z politowania godnym uśmiechem?

Traktat ten omówimy szczegółowo w osobnym artykule, tutaj zaznaczymy najważniejsze idee, które pozwolą nam na określenie intelektualnego tła, na którym osadzimy interesujące nas kwestie. Nie chodzi bowiem o to, aby omówić tu szczegółowo traktat pokojowy Kanta, ale aby potraktować go jako przyczynek do dalszych rozważań nad kondycją Człowiek we współczesnym Świecie.

Chcemy nasze dociekania osadzić w wymiarze historycznym, wyznaczonym cezurą Wielkiej Rewolucji Francuskiej z jednej strony a współczesnymi wydarzeniami – ze strony drugiej. Rewolucja francuska jest wydarzeniem w dziejach niosącym w sobie przerażającą ambiwalentność, z którą człowiek współczesny wciąż się zmaga, i z której nie może się uwolnić. Pod szlachetnymi hasłami Oświecenia, mającymi wyzwolić człowieka od tyrani możnych, władzy zabobonu i niesprawiedliwości, odnajdujemy niewyobrażalne okrucieństwo i pogardę dla człowieka. Jest to czas znaczący dla Rzeczypospolitej, która zostaje w duchu oświeconych mocarstw pozbawiona podmiotowości na arenie międzynarodowej jako byt polityczny. Z tego też względu dzieło Kanta stało się dla nas punktem startowym w refleksji nad pokojem na świecie, ponieważ w dziele filozofa odnaleźć można bez trudu odniesienia do nielegalności i niesprawiedliwości jaką wyrządzono państwowości polskiej.

Człowiek jest bytem podlegającym prawom przyrody. Prawa te wyznaczają jego zachowania i w tym stanie nie może on być bytem moralnym, ponieważ nie jest wolny a jeśli posługuję się wolą, to jest to jedynie wola natury. Odkrycie moralności jako przestrzeni wolności i odpowiedzialności – zmienia ten stan rzeczy. Człowiek pojmuje siebie jako istotę moralną, która potrafi sama dla siebie tworzyć prawo, oparte na rozumie, na racji moralnej, niezależnie i w opozycji od fatalizmu czy nieuchronności natury: postępuj wedle takiej reguły, takiego prawa co do którego można jednocześnie chcieć, aby stało się prawem moralnym – głosi imperatyw kategoryczny Kanta.

Tylko przy tym założeniu, że możliwe jest kierowanie swoim postępowaniem w oparciu o reguły, które nie podlegają determinizmowi przyrodniczemu i wyróżniają Człowieka z królestwa zwierząt, możliwa jest w ogóle moralność. Inaczej pozostaje tylko tresura jako wychowanie do karności oraz empatia jako substytut moralności. Wszystkie te kwestie mają znakomitą ważność i staną się przedmiotem naszych dalszych zainteresowań.

Jesteśmy więc bytem zanurzonym w świecie przyrody pośród innych bytów natury i podlegamy na równi z nimi tym samym prawom. Wyłaniamy się z tej przyrody jako istoty moralne, które na mocy autonomii wewnętrznej tworzą swoje własne prawo, prawo moralne oparte o rację, którą Kant formułuje w taki sposób: Postępuj tak, byś człowieczeństwa tak w twej osobie, jako też w osobie każdego innego używał zawsze zarazem jako celu, nigdy tylko jako środka.

Człowiek ustanawia autonomicznie prawo moralne w sobie, co do którego chce, aby stało się prawem powszechnym. Wspólnota takich ludzi wyłania ustrój republikański, w którym prawo regulujące stosunki między ludźmi zostaje zwieńczone w konstytucji rzeczypospolitej jako jedynego ustroju wolności a przez to moralności. W ten sposób prawo moralne ustanowione na poziomie autonomii każdej jednostki opowiada prawu powszechnemu (zewnętrznemu) skodyfikowanemu w konstytucji republikańskiej.

Tak oto schematycznie ujęliśmy ustrój republikański, oparty na autonomii prawa moralnego na poziomie jednostki oraz zawarty w konstytucji jako prawie stanowionym. Rozważmy teraz regulacje prawne pomiędzy państwami, które traktujemy – zgodnie i ideą Kanta – w analogii do jednostek. Tak jak ludzie wyłaniają ustrój oparty na konstytucji, aby w nim zgodnie funkcjonować, tak państwa potrzebują umowy – prawa międzynarodowego – aby regulować wzajemne dobrosąsiedzkie relacje. Nie może być to jednak ponadpaństwowy organizm, gdyż ten doprowadziłby do zaniku poszczególnych państw oraz ich odrębności, lecz rodzaj konstytucji dla narodów świata, która dopiero pozwoli na wprowadzenie moralności do stosunków międzynarodowych.

Zacytujmy tutaj myśliciela z Królewca:

Bo jeżeli przy sprzyjającym szczęściu potężny i Oświecony naród może się przetworzyć w rzeczpospolitą (która ze swej natury musi się skłaniać do wiecznego pokoju), utworzy w ten sposób centrum federacyjnego zjednoczenia dla innych państw, by mogły się przyłączyć i zgodnie z ideą prawa narodów zapewnić ów stan wolności, a przez więcej niż jedno połączenie tego rodzaju coraz dalej powoli się rozszerzać.

Czas na przedstawienie naszej metody, która ma doprowadzić do celu statutowego naszej Fundacji jakim jest zbadanie: możliwości doprowadzenia do stanu równowagi między państwami pozwalającego na uzyskanie trwałego pokoju światowego. Nie jest to metoda ścisła a raczej sposób na zmianę perspektywy badawczej, niejako przesunięcia akcentów; ostatecznie chodzi o dobrosąsiedzkie relacje w ujęciu globalnym, tak w relacjach wewnątrzpaństwowych jak i pomiędzy państwami.

Jednak od czegoś trzeba zacząć. Zacznijmy więc od naszego pierwszego sąsiada – Rosji. Z Rosją graniczymy przez eksklawę – obwód królewiecki. Jest to obszar newralgiczny geostrategicznie a na jego terytorium znajdują się rakiety balistyczne typu Iskander, mogące przenosić ładunki nuklearne. Ten „lądowy pancernik” Federacji Rosyjskiej stanowi śmiertelne zagrożenie, nie tylko dla Polski i państw regionu, ale dla całej Europy zachodniej.

Pragniemy jako Fundacja podjąć działania zmierzające do przekształcenia tego regionu w przestrzeń zdemilitaryzowaną – a przynajmniej pozbawioną broni jądrowej – i przekształcić ją w centrum kultury, nauki, sztuki, filozofii. Jest czymś nieznośnym świadomość, że miejsce, w którym idee wiecznego pokoju rozpatrywał Kant, spędzając w nim niemal całe swe życie, jest miejscem potencjalnego zagrożenia i śmierci.

Spośród sąsiadów Rosji, stosując naszą metodę, zwrócimy uwagę na Stany Zjednoczone i Chiny. USA , jako sąsiad naszego sąsiada, graniczy z Rosją na Wyspach Diomedesa. Mocarstwa te znajdują się w stadium rywalizacji, która dla nas najbardziej odczuwalna jest za wschodnią granicą. Na bliskim wschodzie trwa okrutna i wyniszczająca wojna, W Afryce trwają nieustannie liczne konflikty i przewroty wojskowe, na Pacyfiku lada chwila może wybuchnąć konflikt. Miedzy USA a Chinami. Zbliżają się wybory w USA, od wyniku których mogą zależeć losy świata.

Wydaje się, że zbliżamy się do ogólnoświatowej konferencji pokojowej, nowego traktatu pokojowego który, albo zapobiegnie wojnie światowej, albo nastąpi po jej zakończeniu, Mamy nadzieję, że będzie to pierwsze. Z całą pewnością na takiej konferencji będą rozważane kwestie bezpieczeństwa międzynarodowego w newralgicznych geostrategicznie miejscach. Z naszej perspektywy jest to przesmyk suwalski i obwód królewiecki. Rozważymy także możliwość udzielenia przez Chiny ochrony nuklearnej Polsce jako alternatywy takich gwarancji ze strony USA czy NATO.

Byłaby to wielka chwila dla Europy i wielki przykład dla Świata, gdyby Królewiec stał się miastem, do którego będą napływać filozofowie z całego świata i debatować nad kondycją Człowieka, pokojem na Świecie; miejscem gdzie będą się ścierały idee a nie pociski.

Ważnym puntem odniesienia w powyższych kwestiach, będzie dla nas ONZ, jako organizacja mogąca najpełniej odpowiadać za urzeczywistnienie postulowanej przez Kanta konstytucji dla państw, narodów, społeczności, ludzi.

Wiara jest potęgą, ale siłą jest też to, w co się nie wierzy: nie wierzymy w to, że są zasadnicze różnice między ludźmi, które kazałyby różnicować ich ze względu na: płeć, wiek, rasę, wygląd, religię, narodowość; nie wierzymy w nienawiść między ludźmi jako podstawową wykładnię ich motywacji w egzystencji ducha; odrzucamy zło pojawiające się na przestrzeni wieków w swoim sprzężeniu z naturą jako koniecznością i przeciwstawiamy mu rozum jako świadomy determinant woli.

Nawet gdyby się nie udało zatrzymać nieskończonego bezsensu przemocy i okrucieństwa toczonych wojen, to przynajmniej zadbajmy o to, aby nie dało się tego już nigdy ukryć.

Fundacja Sąsiedzi Naszych Sąsiadów

„Proximorum Proximorum”

Patrycja Nawrocka

Przemysław Gliniecki

Poznań, 01 października 2024

Fundacja Sąsiedzi Naszych Sąsiadów
"Proximorum Proximorum"

ul.Wolska 1/3 / 39 | 60-306 Poznań

proximorumfoundation@gmail.com

KRS 0001092323 | NIP 7792569014 | REGON528194343

Jesteśmy dopiero na początku drogi, pomóż nam zrobić kolejny krok. Wesprzyj  nas dodając w tytule przelewu:

wsparcie na cele statutowe fundacji

BNP Paribas 89160014041717188520000001